„Dom na Krańcu Czasu” jest jedną z opowieści, w której zło tego świata po wielu perypetiach zostaje pokonane przez naznaczone misją dziecko. Książka spełnia wymogi historii powtarzanych od czasów starożytnych mitologii o sile czystego serduszka przezwyciężającej podstępy, uzbrojonej w potęgę wiedzy ezoterycznej, również nauki, żądzy władzy. Jest to jeden z wariantów opowieści, powtarzanej od dawien dawna, w wiekach ostatnich – za pośrednictwem literatury.
Bohaterka, Silver – jak przystało na dziecko powołane, by wybawić ludzkość z opresji – zamknięta w sobie sierotka, nie spodziewa się, jak ważną rolę ma do odegrania w toku dziejów. A chodzi właśnie o przywrócenie dziejom ich właściwego toku, zaburzonego w niewytłumaczalny dla współczesnych sposób, Tornadami Czasu. Zjawisko to powoduje liczne zaginięcia osób, znikających całymi autobusami. Czas jest tym, co Silver musi uratować, nim zagrabią go dla siebie ci, którzy pragną zrobić z niego swoje narzędzie władzy nad światem. Złe moce podróżują poprzez wieki w różnych wcieleniach. Winterson wskazuje na postaci znane z historii, majstrujące przy kalendarzu (jak kapłan egipskiego boga Ra, czy papież Grzegorz XIII), a także eksperymentujące na ludzkich organizmach, nierzadko bezlitośnie torturując je. Najniebezpieczniejsza jednak jest postać znaczącego imienia i nazwiska – Regalia Mason, niegdysiejsza czarownica, która jednak porzuciła szklaną kulę dla komputera, alchemię i magię dla fizyki kwantowej. Szefowa amerykańskiej firmy Quanta, planująca za sprawą gotówki do wydania na badania naukowe skorumpować władze brytyjskie, zapewnić sobie możliwość handlu czasem, tak jak póki co powietrzem, wodą, ropą naftową, wszystkim, czego brakowało ludziom, których nie było na to stać. Quanta w przyszłości ma umożliwić redukcję nadmiaru ludności świata. Mutacja przedsiębiorstwa Regalii Mason – Quantum, ma zaś zastąpić wszelkie instytucje sprawujące władzę, także i Boga. Z całym tym złem spotyka się mała dziewczynka. Przedziwne, niezrozumiałe dla niej perypetie udaje jej się przetrwać dzięki, nie tyle poczuciu misji i chęci ratowania ludzkości za wszelką cenę, ale miłości swojego przyjaciela – niezawodnej broni w sytuacjach bez wyjścia.
Winterson wyraźnie wskazuje młodemu czytelnikowi wroga, ale też za pośrednictwem fabuły wprowadza w świat nauki – mówi o Johnie Dee, Izaaku Newtonie, Albercie Einsteinie i innych. Porusza zagadnienia czarnej dziury, funkcji liniowej, kota Schrodingera, tłumaczy wiele ciekawostek ze świata fizyki. To nieoceniony edukacyjny walor powieści. (Dlaczegóżby wiedza i determinacja w zgłębianiu nauki miała charakteryzować postaci z kręgu zła i masonerii, rosnącej w siłę, podczas gdy zwykli śmiertelnicy, koncentrujący się na swoich ciastkach, stają się coraz głupsi i nudni, oddając władzę właściwie dobrowolnie.)
„Dom na Krańcu Czasu” jest powieścią dla młodzieży, lecz dorosła autorka wcale nie jest przekonana o ostatecznie wygranej ze złymi intencjami chętnych, by zapanować nad światem. Jej dzielna młodziutka bohaterka jednak „zrobiła swoje, czyli właśnie tyle, ile można zrobić w tym naszym dziwnym życiu”.
Justyna Polakowska
Jeanette Winterson, „Dom na Krańcu Czasu”, przełożył Jan Rybicki, Znak, 2008
